ale jazda...
by m4tek
Znów dziura w postach, ale mam wyt?umaczenie - remont. Nie ma co si? u?ala?, trzeba pisa?.
Kolejny teren i kolejny, by?o ich chyba z osiem? sam ju? nie wiem, ale a pewno wszystkie udane.
Amigo, no mo?e gdyby nie trawa, zachowuje si? w ternie bardzo dobrze, co wykorzystuje w pe?n? premedytacj?.
By?o ciekawie, ekstremalne spotkania z rolnikami szar?uj?cymi na nas ci?gnikami, straszne strachy, ci??ka praca na uje?d?alni...
Kilka zdj?? opowie co si? dzia?o.
Przytulali?my si?
Chodzili?my na spacery bez siod?a
i z siod?em
je?dzili?my w naszym winteku
i nagiej stopie kole?anki
Oprócz jazd i spacerów, gdzie raczej wybiórczo i niesystematycznie korzystali?my z gier jako narz?dzi, pracowali?my na uje?d?alni nad konkretnymi elementami.
S? post?py z driveingiem, Amigo zwraca na mnie wi?ksz? uwag?, wi?c bezkontaktowe gry wychodz? nam coraz lepiej. Troch? zaniedba?em je?a, dlatego zadek nieco gorzej ust?puje - jest nad czym pracowa? - ale za to spojrzenie te?ciowej ma niez?? skuteczno??. Sqiuze u?ywamy notorycznie, strachy na spacerach i lokalne - wokó? stajni - s? regularnie przeciskane. Efekty s? widoczne, cho? w zaufaniu jest pole do poprawy. Zauwa?one w terenie problemy z utrzymaniem tempa sta?y si? przyczynkiem do wi?kszego skupienia si? na circlingu. Efekty mojej pracy - przeci?tne - ale wspomog?a mnie Julka i ju? jest progress.
Na koniec musz? si? troch? pochwali?. Zabawy raczej odpowiadaj? mojemu paszczakowi, bo coraz cz??ciej na pastwisku nie tylko ja id? po niego, ale i on po mnie :).

11/12/08 08:36:22 am,